KS Hetman Zamość - oficjalny serwis klubu

1934 1938 1944 1950 1956 1968 1973 1993 1993/94 1996/97 1998/99 2001/02
Aktualności
Wywiady
Transfery
Puchar Polski
Ogłoszenia
Newsy
Konkursy
Juniorzy
IV Liga
Hot News
Felietony
#PojedynekTyperów
#LigaTypera
#LegendyHetmana
#AlfabetHetmanowca
26 lutego 2018, godz. 16:14, 462 wyświetleń, źródło: własne

Paweł Myśliwiecki: Największa siła Hetmana? Zdecydowanie drużyna

- Ile bym bramek nie strzelił, to zawsze będzie o jedną za mało. Paweł Myśliwiecki w rozmowie z portalem kshetman.pl opowiada o swoich planach związanych z Hetmanem Zamość.

fot. Magda Cios (kshetman.pl)

fot. Magda Cios (kshetman.pl)

A A A

Transfer do Hetmana to dla Ciebie krok w tył, czy raczej szansa, żeby w niedalekiej przyszłości zrobić dwa kroki do przodu?

Paweł Myśliwiecki: - Gdybym myślał, że robię krok do tyłu przechodząc do Hetmana, to nigdy nie związałbym się z nim kontraktem. Hetman, to klub z tradycjami i aspiracjami na grę w wyższej klasie rozgrywkowej. Wierzę, że już w przyszłym sezonie wraz z zamojskim klubem wrócę do trzeciej ligi.

Do Zamościa mogłeś trafić pół roku wcześniej. Co wówczas stanęło na przeszkodzie?

- Przerwa między rozgrywkami latem jest zdecydowanie krótsza od tej latem. Orlęta jako pierwsze się do mnie zgłosiły, musiałem szybko podjąć decyzję w jakim klubie będę występował, padło na Radzyń Podlaski, gdzie miałem już dogadany kontrakt. Zimą wszystko się zmieniło i jestem w Hetmanie.

Z Hetmanem związałeś się półtoraroczną umowa. W przypadku braku awansu już teraz gotów jesteś powalczyć jeszcze sezon w czwartej lidze?

- Na tą chwilę walczę z Hetmanem o awans i wierzę, że uda nam się ten cel zrealizować.

Z perspektywy czasu decyzja o grze w Radzyniu Podlaskim była słuszna? Dawało się zauważyć, że z trenerem Damianem Pankiem nie zawsze było Ci po drodze.

- Myślę, że każdy klub czy chociażby zmiana otoczenia czegoś uczy. Ważne jest jednak to, żeby wyciągać wnioski, żeby czerpać ze swoich doświadczeń jak najwięcej. Co do moich relacji z trenerem Damianem Pankiem, to nie zamierzam ich komentować.

Czym Hetman różni się od Orląt?

- W Zamościu jest przede wszystkim świetna baza treningowa, mam tu ponadto sporo kolegów, z którymi już wcześniej miałem okazję razem występować na boisku grając w jednym zespole. Hetman ponadto zawsze będzie klubem grającym o wyższe cele, a mi taki stan rzeczy odpowiada. Do walki o awans z zamojskim klubem podchodzę bardzo ambicjonalnie.

W swojej przygodzie z piłką możesz mówić o sporym pechu. Po świetnym sezonie w Lublinie przytrafiła Ci się ciężka kontuzja. Miałeś żal do Motoru, że nie pozwolili Ci wrócić do gry i odbudować formy?

- Nie mam do nikogo żalu, taka jest piłka. Życzę Motorowi jak najlepiej, mam nadzieję, że tym razem uda się im awansować do drugiej ligi.

Ze zdrowiem jednak wszystko jest już w porządku?

- Jak najbardziej. Czuję, że w Hetmanie wrócę do swojej optymalnej formy.

W drużynie Hetmana spora część piłkarzy ma za sobą przeszłość w Motorze Lublin. Znajomość z chociażby Michałem Paluchem pomaga w zgrywaniu się na boisku?

- Na pewno pomaga. Znam charakterystykę gry tych zawodników, więc będzie nam łatwiej zrozumieć się na boisku. Liczę, że w meczach mistrzowskich uda nam się nieraz zaskoczyć rywala jakimiś zagraniami.

Co wiosną powinno być największą siła Hetmana?

- Zdecydowanie drużyna.

W meczach sparingowych nie udało Ci się jeszcze wpisać na listę strzelców (wywiad przeprowadzony przed meczem sparingowym z Legią). To co najlepsze odkładasz na ligę, czy nie przywiązujesz aż takiej uwagi do swojej skuteczności w grach towarzyskich?

­- Na pewno nie mogę się denerwować, że nie udaje mi się strzelić bramki, to przyjdzie samo, muszę być cierpliwy, a efekty przyjdą.

W minionej rundzie sporym zastrzeżeniem do piłkarzy Hetmana był brak jakiejkolwiek chemii między zawodnikami. Obecnie widać, że duch drużyny narodził się na nowo. Jak Ty to odbierasz?

- Bardzo pozytywnie. Widać, że wszystkim zależy na wspólnym dobru, że jesteśmy drużyną. Takie poczucie wspólnoty jest niezwykle ważne i z pewnością przyniesie Hetmanowi same korzyści.

Trenerem zamojskiego klubu jest były wybitny zawodnik tego klubu Jacek Ziarkowski. Czy współpraca z posiadającym olbrzymie doświadczenie byłym napastnikiem pomaga Ci w treningu. Czy trener zwraca Ci uwagę na pewne Twoje zachowania w polu karnym rywala.

- Na pewno trener będzie wiedział, jak wykorzystać moje atuty na boisku. Będę robił wszystko, żeby w pełni realizować wyznaczone założenia, a także nie zawieść oczekiwań ze mną związanych.

Trener mówił także, że poszukuje napastnika, który potrafił będzie zaabsorbować uwagę defensywy Hetmana, a także potrafił będzie zostawić się w polu karnym i powalczyć o piłkę. Paweł Myśliwiecki jest tego typu zawodnikiem?

- Jest. Przekonacie się o tym w meczach ligowych.

Trener powtarzał również wielokrotnie, że mocno liczy na Ciebie i Twoje doświadczenie. Taka presja że strony szkoleniowca pomaga, czy bardziej przeszkadza?

- Wiadomo, ze gdy ktoś na ciebie liczy, to nie chcesz go zawieść. Mnie to motywuje tylko i wyłącznie. Wiem, że będzie dobrze, jestem o to spokojny.
 


Pytania od kibiców! #MyśliwyPodOstrzałem

Występowałeś już w Hetmanie, tylko że w tym z Żółkiewki. W obydwu tych klubach występował również Andrzej Pidek. Chciałbyś nawiązać swoją skutecznością do legendy Hetmana?

-
Oczywiście, że chciałbym, ale na razie trzeba zejść na ziemię i twardo po niej stąpać.

Hetman to klub pierwszego wyboru, czy miałeś jakieś inne propozycje gry w wyższej lidze?

- Miałem kilka ofert z trzeciej ligi, ale nie zastanawiałem się zbyt długo i wybrałem Hetman. Nie żałuję swojej decyzji. Wierzę, że mogę tutaj osiągnąć sukces.

Na treningi dojeżdżasz z Lublina. Czy jest to dla Ciebie męczące, czy raczej niespełna 90 kilometrów to żadna przeszkoda?

- Czas w drodze mija mi bardzo szybko. Mamy komplet w samochodzie, także nie można się nudzić.

Oleksij Rodewicz deklarował, że strzeli trzydzieści bramek w sezonie dla Hetmana. Ile goli zadowoli Pawła Myśliwieckiego wiosną?

- Ile bym bramek nie strzelił, to zawsze będzie o jedną za mało.

Czy jest jakiś piłkarz, na którym się wzorujesz?

- Tak. To Jamie Richard Vardy.

Czy Hetman Zamość Twoim zdaniem awansuje w tym sezonie do trzeciej ligi?

- Wszyscy na to liczymy i zrobimy wszystko, żeby tak właśnie było. Postaramy się sprostać oczekiwaniom kibiców, których z tego miejsca zapraszam do wspierania nas na meczach Hetmana.


Rozmawiał Kamil Kusier

Komentarze
Aktualności
Więcej aktualności
Kontakt
Copyright © 2007-2012 kshetman.pl
Realizacja: Przemysław Lipski